Navigation Menu+

Poezja

Dezynfekcja

Posted by on 10:21 in Poezja | 0 comments

Za Waszym miastem, –
– prawnie
Na lewo brnąc, –
Zbudowali nowy dom.
Hej!

Tam,
Pod prawym dachem salonu,
Za lewy skok grubej ryby,
Pięknie posprzątano…
Na szczęście
NIC się nie stało,
Hej!

Protokół
Spisano
Ole!

Ochrona Królowej

Posted by on 10:20 in Poezja | 0 comments

Tragedię modern
w repertuarze stałym
stosunkowo niedawno wrzucono
na oko i mózg, i buty..
Tam gram
Gram z Wami – Milionami
(pod nie zamawianą ochroną)
W sklepie z pomarańczami
na krześle Millenium
W salonie haute couture
w galerii kiczu
w drodze na księżyc
i do Grobu Chrystusa
na stronach WWW
Na Alei Rewolucji Październikowej
(której nazwę zdjęto z afisza.)

Nieskomplikowanym
moim okiem patrzę
Szerokootwartym
moim okiem widzę:
Rycerz bez konia,
w pancerzu
z żelaza i nie kbks
Nadajnik w łapie
w kieszeni gaz
ochrania nas
wśród pomarańczy
gdzie stoję dziś
z niepowyłamywanymi nogami
w teatrze naszym design.

Histeria w pokoju nr. 102

Posted by on 10:20 in Poezja | 0 comments

Dla pani pracy nie mam!
Słychać górne C. Forte.
Oferty przyjmuję
Bez ograniczeń proszę kandydować
Metryki mile widziane
I asy w kieszeni.

Od  świtu
Do trzeciej na ranem
Wiem, że te cztery kąty mam.
Błogosławione dziecko niemilcząco
Śpi z gwiazdą Syriusza.

Wierzyłam, że między nimi
A mną rośnie
Tylko trzydziestoletni las…
Demokrato
Mnie wciąż zbiera się na płacz.
Oni śmieją nagość matki.

Pytanie

Posted by on 10:19 in Poezja | 0 comments

Czy SZTUKA
To coś, co jest, albo jej nie ma
Albo coś, czego za wiele
Albo czegoś w niej brak
Albo to coś, co przepadło
Na chwilę, lub na zawsze
Tutaj, ale nie tam albo to coś, co intelektualne
Czego na płótnie za trudno
Albo za mało czegoś
Czego jej brak?
O d p o w i e d ź:
Nekrologu. Artysto!

Opowiadanie

Posted by on 10:19 in Poezja | 0 comments

W roku tysiącdziewięćsetdziewięćdziesiątymczwartym
Ci, co tańczyli Mendelsona wiedzieli,
Że nie ma miłości prawdziwej
I żadnej prostej matematycznej.
Czy wiecie, ile napisali trenów o tych,
Co wierzyć nie umieli?

Ci, co na górze stali wiedzieli,
Że wiara jest zielona
I winnych, ale niewinnych
Niewinnych, ale winnych
Wybrać muszą.
A ja wąchałam fetor wyroków.

Ci, co na dole stali
Szkiełka i piórka zbierali,
Do jutra szli, do bliżej Dzisiaj
Ścieżką śmiesznie krętą
Długą, jak pół wieku w Polsce.

Ci, co daleko stali
Czuli się, jak na tureckim kazaniu –
A ja rysowałam słońce dzieciom.

Zaczytana

Posted by on 10:19 in Poezja | 0 comments

Otworzyłam segregator.
Białe kartki ubrane w pieczęcie okrągłe
Jak słońca dzieciństwa
Wskazują adresy
Opisane prawną mową
Brudzą moje oczy…
Zaszeptały niespokój.

Na kartkach papieru
Czytany litera po literze
Bezbłędny
Bezszelestny
Bezciepły
Opisany rysunkiem znaków
Czarnych jak niemoc i  ciężkich
Jak drzewa pocięte na kartki papieru
Które czytam
On – ojciec własnych dzieci.
Zamykam segregator.
Odchodzę w przyszłość Nieba
W spotkanie.

Matce Aurelii

Posted by on 10:18 in Poezja | 0 comments

Do obrazu pt. „Białe hipeastrum”.
Słucham Was:
Margaretki, Róże, Pierwiosnki,
Lilie, Anemony, Goździki,
Gladiole, Stokrotki, Kaczeńce,
Dziewanny, Nieśmiertelniki…
Słyszę wibrację tonów.
Tumult słów
Błądzący w bezkresnej pustce
Między Tobą, a mną
Bez adresata.
Niezrozumienie słów.
Pytam zwyczajnie:
W prawo , czy w lewo?
Słowa rozbiły się o głuche posągi,
Zawisły na słupach,
Spłynęły po murach…
Niezrozumienie słów…
Więc idę wokoło planety
Kolejny raz do Ciebie
Po Dźwięk Nazwany.
Ty – moja Wielka Encyklopedio PWN,
Słow(n)iku Wyrazów Obcych, Dekalogu, Bogini Mądrości, Wielkości i Sensu.
Dla Ciebie kwiaty i
A u r e o l a.

O niemodnej umarłej.

Posted by on 10:08 in Poezja | 0 comments

Zakończyła proces starzenia.
Nie odrobiła zadania.
Gdzie siądzie w spokoju
Gdy Kosmos dziurawy
A słońce pluje władzą nad duszami?

Niejawnie pomiędzy żywymi
Na krawędzi magii bezgłośnie krzyczy…
„Qvo Vadis”
Wojowniku
Dzieciobójco
Mataczniku
Okrutniku
Dręczycielu
Tyranie
I Alimenciarzu
Czy masz coś więcej,
Tylko co i dla kogo?
Dokąd idziesz?
Dwatysiącedziewiąta cisza.
Mam Niespokój.
Dusza znika do Bangkoku.
Nic nie załatwiła.

List do Babki Heleny

Posted by on 10:07 in Poezja | 0 comments

Do obrazu pt. „Stodoła w Kuźnicy Zagrzebskiej”
W niej gromadziłaś
Szlacheckoszlachetne skarby –
– coroczne obrodzenie…

Dziś pod tym dachem
Niecisza –
Jeszcze koniuszy
Duchem szemrze po pustej stajni…

A ja z uprzężą genów na barkach
Mazią zieleni szmaragdowej
A także: ochry, błękitu pruskiego, bieli tytanowej
Szukam czegoś, czego nie ma…

Przecież
Historia koła nie zatoczy.

O! Historio!

Posted by on 10:06 in Poezja | 0 comments

Ty jesteś
Zdeptanie Odbudowania
Wygnanie za trzydziesiątą rzekę
Zabranie Nasycenia
Darowanie figowego listka
i autostrady pielgrzyma.

Wielka – Ty
Nienawiści Brata mego
i miłości owieczki Dolly.
Rozrzutna – Ty
kamienne rozdajesz zasiłki.
Boska – Ty
wleczesz mnie za sobą
do Raju pustego bez paszportu.

Kogoś zygzakiem gonisz
Czyjeś uszy stroisz werblami
Ty na bal pójdziesz sama
zadbana nami wszystkimi.

Mam ciebie w butach,
w talerzu
i w Halloween.